KULTURALNE PODRÓŻE w Kaliningradzie czyli spotkanie z Immanuelem Kantem

Żeby zobaczyć cały świat, nie trzeba wyjeżdżać z Królewca, wystarczy przyjść do portu i tam zobaczyć ten cały świat (Immanuel Kant)

Kaliningrad, Königsberg, Królewiec – miasto, które gdy z gruzów pruskiego Königsbergu stawało się (4 lipca 1946 r.) Kaliningradem miało w założeniu odrodzić się jako zupełnie inne miejsce – nowe, radzieckie, symbol imperium. Zainspirowani historią jednego z wielu miast Europy Środkowej i Wschodniej o podobnej, pięknej i trudnej, historii postanowiliśmy przenieść się w ramach styczniowych KULTURALNYCH PODRÓŻY do Kaliningradu oraz odwiedzić grobowiec jednego z najwybitniejszych filozofów, który ponoć nigdy z tego miasta nie wyjechał…

Nasz wirtualny spacer po Kaliningradzie był pomieszaniem opowieści nowych i starych – wspomnień osób odwiedzających to miasto w czasach Związku Radzieckiego i tych, którzy niedawno stamtąd wrócili (dziękujemy za wszystkie zdjęcia, slajdy i krótkie filmiki – bez nich nasz „spacer” nie byłby tak wyjątkowy, polecamy także stronę: http://en.kneiphof.ru/ – materiały zgromadzone na stronie pozwalają przenieść się w przeszłość miasta).

Naszą „wędrówkę” rozpoczęliśmy u stóp pomnika Lenina (stojącego przed wejściem do Domu Sztuki – ważnego centrum życia kulturalnego miasta), by idąc prospektem Lenina, dotrzeć do historycznego centrum a właściwie… jego braku. Jedna pozostałością świadczącą o pięknej, gęstej zabudowie kiedysiejszego Altstadtu (który znajduje się na wyspie Knipawa (Kneiphof) okolonej przez łączące się tu rzeki – Nową i Starą Pregołę) jest budynek katedry. Reszta to obecnie park miejski. Nieopodal katedry znajduje się jedno z ważniejszych miejsc na mapie miasta – grobowiec wybitnego niemieckiego filozofa Immanuela Kanta.

Uczestnicy naszego spotkania podzieli się swoimi ulubionymi cytatami z dzieł filozofa komentując dlaczego są one dla nich ważne. Garść tych inspiracji:

Człowiek nie jest bogaty tym, co posiada, lecz tym, bez czego z godnością może się obejść.

Dla przeciwwagi wielu uciążliwości życia niebo ofiarowało człowiekowi trzy rzeczy: nadzieję, sen i śmiech.

Dwie rzeczy napełniają umysł coraz to nowym i wzmagającym się podziwem i czcią, im częściej i trwalej się nad nimi zastanawiamy: niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.

Możemy człowieka ocenić po tym, jak traktuje zwierzęta.

Postępuj wedle takiej tylko zasady, co do której mógłbyś jednocześnie chcieć, aby stała się prawem powszechnym.

Rewolucja francuska była tak decydującym wydarzeniem w historii emancypacji ludzkości, że należałoby ją co jakiś czas powtarzać.

Struktura naszych umysłów ogranicza zarówno gamę pytań, które zadajemy przyrodzie, jak i upośledza zrozumienie odpowiedzi, których ona nam udziela.

Zaletą literatury jest to, że pozwala ludziom postawić się na miejscu innych.

Naszą wędrówkę-spacer po Kaliningradzie zakończyliśmy zdjęciami i filmikami z Nowego Centrum – dalszego odcinka prospektu Lenina ciągnącego się od ruin zamku krzyżackiego do placu Zwycięstwa.

Nasz wirtualny spacer zakończyła dyskusja o nazwie miasta – obecna nawiązuje do nazwiska zmarłego w 1946 roku Michaiła Kalinina, radzieckiego polityka o niechlubnym życiorysie (był współodpowiedzialny za wiele masowych zbrodni komunistycznych).

Spotkaliśmy się 21 stycznia 2020 r., a kolejne spotkanie z cyklu już w marcu.