XXXXVI ARTerioinspiarcje. No more economic impact studies…

Kolejne, XXXXVI ARTerioinspiarcje zatytułowaliśmy „No more economic impact studies podejmując po raz kolejny dyskusję o roli szeroko rozumianej kultury. Tej faktycznej roli i tej deklarowanej przez populistów oraz polityków szukających uzasadnienia na wydatkowanie publicznych środków na tzw. cele kulturalne. Drugim przewodnim tematem dyskusji, bezpośrednio wynikającym z tytułowego, były „wskaźniki” w kulturze… Prowadząca spotkanie, Anna Ochmann, na wstępie, przybliżyła dwie główne koncepcje wartościowania kultury w wymiarze społecznym i cywilizacyjnym. Pierwsza z nich, traktująca kulturę instrumentalnie, jako sposób na osiąganie celów społecznych czy ekonomicznych (ang. instrumental value), szuka uzasadnienia dla finansowania kultury w różnego rodzaju wskaźnikach potwierdzających jej „użyteczność”, a tym samym uzasadniających publiczne interwencje w tym obszarze. Druga posługuje się pojęciem samoistnej wartości kultury (ang. intrinsic value) akcentując wartość kultury „samą w sobie” i jej subiektywny odbiór – nie szukając uzasadnienia we wskaźnikach (tu także podkreślana jest konieczność publicznego wsparcia sektora).

Postrzeganie kultury w kategoriach „instrumentu” rozwiązywania problemów społecznych, wzrostu gospodarczego (generowania miejsc pracy, wzrostu PKB, rozwoju sektora kreatywnego, itp.), pobudzania kreatywności czy wzrostu innowacyjności zdominowało, w ostatnich latach, debatę na ten temat zarówno w Polsce jak i w Europie (m.in. raport „Creative Economy” opracowany w 2008 roku przez United Nations spopularyzował pojęcia „przemysłów kreatywnych” czy „kultury jako motoru gospodarki” – raport dostępny tutaj). Uczestnicy naszego spotkania byli zgodni, iż tak rozumiane pozycjonowanie kultury jest ważne – niezaprzeczalnie kultura wpływa na integrację społeczną, wzrost innowacyjności, rozwój kreatywności itp., nie powinno być jednak jedynym sposobem postrzegania jej znaczenia i jedynym argumentem za jej publicznym finansowaniem. Podporządkowanie działalności kulturalnej instrumentalnym wskaźnikom, i to zarówno w instytucjach kultury jak i np. organizacjach kulturalnych aplikujących o środki publiczne (uczestnicy naszego spotkania – w większości przedstawiciele organizacji pozarządowych działających na płaszczyźnie kultury podkreślali szczególnie ten problem), doprowadza często do utraty własnej misji, do rozwoju biurokracji i „dorabianiu” górnolotnych (społecznych czy ekonomicznych) celów do faktycznie prowadzonych działań.
Nasza dyskusja (która odbyła się 3 listopada 2014 r.) dotyczyła nie tylko kwestii „instrumentalnego” traktowania kultury, dotyczyła także faktycznej weryfikacji wskaźników w sektorze: faktycznego i tak naprawdę niemierzalnego wpływu – w  kontekście społecznym – kultury. „Rzucone” przez jednego z uczestników spotkania pytanie „jak można konkretnie policzyć o ile lepszym będę człowiekiem jeżeli raz w miesiącu pójdę do teatru, a co dwa na koncert?” było tylko pozornie humorystyczną próbą ośmieszenia sytuacji „owskaźnikowania” kultury. Uczestniczący w dyskusji Wenancjusz Ochmann odniósł się z kolei do jednego z paneli ostatniego Europejskiego Forum Kultury w Brukseli (więcej o udziel przedstawicieli ARTerii w tym forum tutaj) zatytułowanego „Measuring the true value of culture”. Uczestnicy tej debaty również podkreślili brak danych i metodologii wiarygodnie potwierdzających wpływ przemysłów kultury i kreatywnych na rozwój rynku pracy, włączenie społeczne czy wzrost ekonomiczny, dyskutowano także dużo o wskaźnikach jakościowych, a nie ilościowych w kulturze.
Kolejne spotkanie ARTerioinspiracyjne już za miesiąc, a 18 listopada zapraszamy na spotkanie z cyklu „kulturalnych podróży” – tym razem na Cypr… (potwierdzenie chęci uczestnictwa, ze względów organizacyjnych, prosimy przesłać do 14 listopada na adres biuro@fundacja-arteria.org).

A na koniec zapraszamy do krótkiej zabawy zrealizowanej przez Narodowe Centrum Kultury w ramach kampanii „Kultura się liczy” (tutaj), która wspierała także ARTeria, także w ramach ogólnoeuropejskiej akcji „we are more”.