Kulturalne podróże we wrześniu czyli wycieczka śladami europejskiego street artu…

Kolejne spotkanie z cyklu KULTURALNE PODRÓŻE zostało zorganizowane 6 września 2018 r. Tym razem nie dyskutowaliśmy o jednym miejscu, jednej kulturze, ale postanowiliśmy poszukać najciekawszych miejsc na mapie Europy pod kątem street artu. Miejsc, które dla wszystkich wielbicieli murali i tego typu sztuki powinny być prawdziwymi „must see”. Zapraszamy do Portugalii, Wielkiej Brytanii i Belgii…

Po pierwsze Lizbona. Oprócz płytek azulejo czy wąskich uliczek Alfamy street art jest jednym z najważniejszych znaków rozpoznawczych tego miasta (zresztą sama Alfama jest także wypełniona sztuka uliczną). Szczególnie dwa miejsca, ze względu na nagromadzenie prac, warto odwiedzić. Pierwsza to okolice metra Santa Apolonia (odcinek wzdłuż linii brzegowej prowadzący w stronę stacji linii niebieskiej Terreiro do Paco). Drugie to aleja Fontes Pereira de Melo, na której znajduje się stacja metra Picoas – w 2010 roku realizowany był tam projekt Crono, w ramach którego znani artyści dostali zadanie udekorowania szeregu porzuconych budynków i przywrócenie je miastu. Efekt po prostu trzeba zobaczyć!

Po drugie Bruksela. To nie tylko frytki, mule i budynki Unii Europejskiej. Błądzenie uliczkami miasta w poszukiwaniu kolejnych zaułków czy ścian udekorowanych olbrzymimi komiksowymi malunkami to prawdziwa przygoda (w samym centrum jest ich około 40!). Historia ich powstania sięga 1991 roku, kiedy władze miasta wraz z Belgijskim Centrum Komiksu postanowiły w oryginalny sposób udekorować puste ściany budynków bohaterami znanych na całych świecie komiksów (obecnie tworzą one szklak turystyczny pod nazwą „brukselska trasa komiksowa”). W Belgii komiks to sztuka, a takie postaci jak Asterix, Obelix, TinTin, Lucky Luck, Gaston czy wesoła gromadka Smerfów przeniknęły do kultury masowej na całym świecie.

Po trzecie… Glasgow, gdzie warto zobaczyć dzieła takich artystów jak Klingatron (Tygrys przy moście Glasgow Bridge czy Panda Wielka ukryta na jednej z ulic tuż przy muzeum Lighthouse), urodzony w Australii Smug (między innymi przy parkingu na Ingram Street) czy Bobby McNamara (pseudonim Rogueone i jego prace stworzone z okazji rozgrywek Commonwealth Games, które odbyły się w Glasgow w 2014.

Uczestnicy dyskutowali też o polskiej sztuce ulicznej i o tym czemu w Zabrzu ten rodzaj sztuki nie cieszy się popularnością. Kolejne spotkanie już w listopadzie – tym razem będziemy rozmawiać o wielkich europejskich bitwach (a właściwie miejscach tych bitew). Serdecznie zapraszamy, szczegóły na stronie i w siedzibie Fundacji.