Instytut IQ w czerwcu czyli o sektorze pozarządowym nie tylko w Polsce

Dyskusja o koncepcji stworzenia Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego wśród reprezentantów sektora pozarządowego wywołuje wiele emocji. Dlatego czerwcowe spotkanie z cyklu INSYTUT IQ (spotkaliśmy się 16 czerwca 2017 r.) chcieliśmy dedykować tematyce związanej z analizą działalności polskiego sektora na tle rozwiązań preferowanych w innych krajach europejskich, analizie ile tak naprawdę jest w Polsce organizacji społeczeństwa obywatelskiego, jak one działają, a przede wszystkim w jaki sposób inne kraje budują mosty współpracy pomiędzy sektorem publicznym a niepublicznym.

Wykład wprowadzający do dyskusji przygotowała Anna Ochmann na podstawie materiałów serwisu ngo.pl (link tutaj), więcej o formach prawnych sektora na świecie tutaj, a o dziedzinach ich aktywności tutaj oraz tutaj.

W trakcie spotkania przyjrzeliśmy się 4 modelom działania organizacji pozarządowych funkcjonującym na europejskim kontynencie: anglosaskim, reńskim, skandynawskim i śródziemnomorskim, a dyskutowaliśmy o sytuacji w Polsce.

modelu anglosaskim (funkcjonujący np. w Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych czy Kanadzie) cechą charakterystyczną jest to, że organizacje pozarządowe stanowią swoistą przeciwwagę dla państwa. W tym modelu w obszarze polityki społecznej sektor pozarządowy konkuruje o środki publiczne (w formie kontraktów) lub prywatne (w formie opłaty za usługi) z biznesem. Powoduje to z jednej strony profesjonalizację sektora, ale i urynkowienie organizacji, a także prowadzi do dużej konkurencji w samym sektorze i przekłada na niski poziom nasycenia organizacjami pozarządowymi w tych krajach.

modelu reńskim (funkcjonującym np. w Niemczech, Belgii czy Austrii) sektor pozarządowy jest głównym dostarczycielem usług publicznych – w tych krajach zadania publiczne z obszaru polityki społecznej realizowane są organizacje pozarządowe na zasadzie kontraktowania. Rezultatem tego rozwiązania jest ścisła i wielopłaszczyznowa współpraca pomiędzy państwem a organizacjami na wszystkich poziomach administracji, co skutkuje z jednej strony wysokim stopniem federalizacji sektora pozarządowego, a drugiej – na poziomie poszczególnych podmiotów – instytucjonalizacją i stabilizacją zapewniającą wysoki poziom usług społecznych.

Model skandynawski charakteryzuje największe „nasycenie” organizacjami non-profit: na 10 tys. mieszkańców przypada tam ponad 200 ngo!, a – w zależności od źródła – od 50% do nawet 90% obywateli przynależy do jakiejś organizacji. Charakterystyczną cechą tego modelu jest to, iż organizacje działające w Szwecji czy Norwegii nie tworzą rozbudowanych struktur instytucjonalnych, przy jednoczesnym rozbudowanym systemie wolontariatu, a organizacje pozarządowe sygnalizują istnienie problemów, ale realizatorem polityki społecznej jest raczej państwo (organizacje mają ograniczona rolę w realizacji zadań publicznych).

Z kolei model działania sektora pozarządowego funkcjonujący w krajach śródziemnomorskich (np. w Portugalii) jest zdecydowanie mniej jasny i niestety nie jest wolny od pewnych elementów, które pojawiają się także w Polsce takich jak konieczność obrony instytucji sektora pozarządowego przed zakusami „sterowania” przez instytucje państwowe i podważania jego niezależności czy autonomii.

Co ciekawe, w zapisach polskiej konstytucji można znaleźć zapis o subsydiarności (zapożyczony z modelu „reńskiego”), którego konsekwencją nie jest jednak przeznaczanie tak wysokich (jak np. w Niemczech) środków przez państwo na politykę społeczną realizowaną przez ngo. Zauważalne są także problemy wynikające z faktu, iż funkcjonują w Polsce pewne wpływy modelu anglosaskiego (konkursowy charakter projektów gdzie sektor pozarządowy konkuruje z biznesem), które nie wynikają jednak z wielowiekowej tradycji działania instytucji charytatywnych podobnie jak to jest np. w Wielkiej Brytanii. Analiza działania i liczebności organizacji w trzech krajach Europy Środkowo-Wschodniej (Polska, Czechy, Węgry) potwierdza brak jednego, spójnego wzorca rozwoju sektora.

Podsumowaniem dynamicznej dyskusji była refleksja, że polskie społeczeństwo obywatelskie podlega obecnie dynamicznym zmianom i przekształceniom, że najważniejszy jest spokojny czas na jego rozwój, a przede wszystkim promocja wolontariatu i idei „zarażania” działaniem na rzecz innych.

Kolejne spotkanie z cyklu INSTYTUT IQ po przerwie wakacyjnej, w październiku. Szczegóły na stronie i w newsletterze.