ARTerioinspiracje XXXIX. KULTUROTWÓRCY

10 lutego 2014 r. spotkaliśmy na kolejnym, już XXXIX, ARTerioinspiracyjnycm spotkaniu. Tym razem inspiracją do dyskusji był „niekulturocentryczny raport o kulturze” zatytułowany „Kulturotwórcy” podsumowujący projekt badawczy zrealizowany przez Centrum Cyfrowe, a dofinansowany ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (raport można pobrać tutaj). Tym bardziej, iż jednym z miast biorących udział w badaniu, obok Warszawy i Lublina, były Katowice. Wprowadzenie, na podstawie raportu, przygotowała prezes ARTerii – Anna Ochmann.

W naszym spotkaniu wzięli udział głownie praktycy – „kulturotórcy”, osoby związane z sektorem kultury, edukacją kulturalną zarówno tą bardziej instytucjonalną, jak i spontaniczną, pozarządową czyli jak napisali twórcy raportu „ludzie z misją: krzewiciele smaku, artyści i wizjonerzy” . Tak więc dyskusja była gorąca… Choć dyskutowaliśmy przede wszystkim o sytuacji w Zabrzu i miastach ościennych to pewne wnioski ogólne z badania wydają się być uniwersalne. Autorzy raportu piszą, iż „kulturę miejską można potraktować jako obszar różnorakich działań i zdarzeń w przestrzeni miasta, których wspólnym

mianownikiem jest to, że od pojęcia kultury się nie odżegnują” i wyodrębniają trzy typy miejskiej kultury: „kulturalną kulturę”, „kulturę aktywizmu” oraz „kulturę Kreuzbergu”.
Pierwsza z nich – „kulturalna kultura” opisuje typowe, tradycyjne konotacje związane z kulturą (np. koncert, kino, teatr), „kulturę” z najsolidniejszym zapleczem instytucjonalnym i najmocniej sprofilowaną kadrą, „kulturę”, w której dominuje podział na publiczność i na twórców.
Druga to „kultura Kreuzbergu” (pojęcie nawiązujące do dzielnicy Berlina) czyli działalność kulturalna, która wykracza poza typowe instytucje kultury (aktywności typu: bazary ze zdrową żywnością, podwórkowe wyprzedaże czy zajęcia jogi). To awangarda, eksperyment, ekspresja i kreatywność, „styl, finezyjna zabawa oraz miłe i kreatywne spędzanie czasu” oraz „poczucie uczestnictwa przedkładane jest nad poczucie wpływu”.
Ostatni wyodrębniony typ to „kultura aktywizmu” stawiająca sobie za cel główny zmianę społeczną. Jej najważniejszymi narzędziami i aktywnościami są przede wszystkim otwarte debaty i wykłady, happeningi, instalacje, koncerty, festiwale filmowe i inne. To „działka” w głównej mierze sektora pozarządowego, także sektora prywatnego, choć czasem także instytucji publicznych.
Żywiołową dyskusję naszych ARTerioinspiracyjnych uczestników (a w konsekwencji ciekawe wnioski) wywołał element raportu oceniający zaangażowanie poszczególnych sektorów kultury w tworzenie KULTURY, sektorów  definiowanych jako: pierwszy czyli tradycyjne instytucje kultury (teatry czy domy kultury), drugi – kluby czy kawiarnie prowadzące własną działalność kulturalną oraz inne prywatne inicjatywy, trzeci organizacje pozarządowe. Dyskutanci byli zgodni, iż podział taki nie jest zgodny z rzeczywistością, a wszystko zależy od konkretnych osób i ich faktycznego zaangażowania, otwartości i świadczy o ponadsektorowości w obszarze kultury. I że najważniejsza jest pasja. Jak zresztą piszą autorzy raportu: „pasja jest często wymieniana jako siła napędowa i „paliwo” dla działań kulturotwórców”.

Temat nie uległ wyczerpaniu i uczestnicy spotkania podjęli decyzję, aby kolejne spotkanie z cyklu Instytutu IQ dedykować jednemu z elementów raportu, który wywołał szczególnie duże zainteresowanie – „Kultury miejskości we współczesnej Polsce” Kacpra Pobłockiego. Zapraszamy zatem na to spotkanie – już 12 lutego!