ARTerioinspiracje XXVIII. Restrukturyzacja obiektów poprzemysłowych – czyli jak to robią inni?

24 stycznia 2013 r. odbyły się kolejne – już XXVIII – ARTerioinspiracje. Tym razem rozpoczęliśmy od kilku przykładów ochrony dziedzictwa przemysłowego poza granicami Polski oraz w innych regionach naszego kraju, które były punktem wyjścia do dyskusji – co z dziedzictwem poprzemysłowym na Śląsku. Tym bardziej, iż spotkaliśmy się w Zabrzu – mieście, które od lat buduje swój wizerunek na dziedzictwie przemysłowym i atrakcjach turystycznych związanych z tym dziedzictwem takich jak Kopalnia Guido czy już niedługo udostępniona turystom Kluczowa Sztolnia Dziedziczna. W toku dyskusji wiele emocji wzbudziły zagadnienia związane z rolą tych obiektów dla przemiany społecznej, rozwoju miasta i tworzenia miejsc pracy w mieście, a nie tylko ich roli w budowaniu wizerunku zewnętrznego. 

Poniżej treść wprowadzenia przygotowana przez prezes Fundacji ARTeria, a na lutowe ARTerioinspiracyjne spotkanie zapraszamy już 5 lutego 2013 r. Zgłoszenia uczestnictwa, ze względów organizacyjnych, prosimy przesyłać do 31 stycznia na adres annaochmann@fundacja-rteria.org. Będziemy dyskutować o współpracy organizacji pozarządowych z jednostkami samorządu terytorialnego. Temat został zainspirowany debatą, którą Fundacja zorganizowała 21 stycznia 2013 r. w Rudzie Śląskiej w ramach realizacji projektu „Kooperatywność, komunikatywność, kreatywność”. Po tym spotkaniu otrzymaliśmy szereg mili oraz telefonów podjęcia tego tematu w ramach naszych comiesięcznych spotkań „przy dobrej herbacie”. A więc zapraszamy do wzięcia udziału w dyskusji o tym co warunkuje współpracę, o kwestiach prawnych, infrastrukturze współpracy, współpracy finansowej i pozafinansowej, kulturze relacji między oboma stronami. Materia z debaty w Rudzie Śląskiej można zobaczyć na stronie projektu www.informatorobywatelski.org w zakładce „materiały TV”.


Restrukturyzacja obiektów poprzemysłowych na podstawie doświadczeń innych krajów europejskich oraz kilka przykładów z innych regionów Polski.
„Wszystkie doświadczenia krajów zachodnich wskazują,
że dziedzictwo techniki niezależnie
od swych większych czy mniejszych
wartości w skali obiektywnej jest
znakiem tożsamości społeczeństwa lokalnego”
Marek Konopka
„Ochrona dziedzictwa przemysłowego – cele, wartości, metody działania”
Na liście światowego dziedzictwa kulturowego znajduje się tylko kilka przykładów „czystych” zabytków techniki takich jak kopalnia w Wieliczce, fabryka w Roros w Norwegii czy młyny w Holandii. Większość obiektów związanych z dziedzictwem przemysłowym została poddana transformacji związanej z ich nowym życiem i funkcjami, które pełnią obecnie. Wspólnym elementem tych wszystkich transformacji (w szerzej transformacji przemysłu w ogóle) jest ich odniesienie do zaakcentowanej przez kraje europejskie strategii zrównoważonego rozwoju (pierwszy globalny program działań związny zze zrównoważonym rozwojem, zwany Agendą 21, który zawiera szereg rekomendacji i zaleceń dla rządów i organizacji międzynarodowych. Został przyjęty na konferencji Narodów Zjednoczonych w Rio de Janerio w 1992 r. zwanej „Szczytem Ziemi”; zasada zrównoważonego rozwoju została zapisana również w art. 5 Konstytucji RP). Zasady zrównoważonego rozwoju implikują konieczność zintegrowanego podejścia do zagadnienia przekształceń zakładów i terenów przemysłowych oraz uwzględnienia trzech podstawowych celów strategii przekształceń, którymi są: po pierwsze – poprawa warunków środowiska, po drugie – stworzenie nowych miejsc pracy i wreszcie – po trzecie – ochrona wartości społecznych i kulturowych. W jaki sposób realizowane są te cele w skali przekształceń regionu, miasta i obiektu?
W skali regionalnej realizowany jest model przekształcania obiektów poprzemysłowych w parki krajobrazowe. Taki model nawiązuje do idei miast ogrodów, a park symbolizuje przekształcenia urbanistyczne i ekonomiczne, daje gwarancję wysokiej jakości życia miasta i jego krajobrazu, jest również podstawą równowagi między ekonomią i ekologią. Jednym z najlepszych przykładów realizacji tego modelu rewitalizacji jest IBA EMSCHER – PARK w dawnym zagłębiu Ruhry w Niemczech. To kompleksowe w założeniach przekształcenie zdewastowanego przez przemysł regionu w park krajobrazowy, który obejmuje wszystkie elementy i skale przekształceń krajobrazu: od dużych 200–hektarowych terenów otwartych po małe parki miejskie (łączna powierzchnia parków to około 320 km2). Stworzono system połączonych siecią parków w 17 miastach regionu. Historycznie ukształtowane tereny wolne od przemysłu zmieniono w tzw. zielone korytarze. Siedem takich zielonych korytarzy stworzyło rdzeń i początek nowego krajobrazu kulturowego regionu. Podstawowym założeniem projektowym dla parku krajobrazowego EMSCHER było zachowanie krajobrazu przemysłowego i występujących na tym obszarze form przyrodniczo – krajobrazowych będących efektem działalności przemysłowej. Strategia poprawy warunków środowiska w EMSCHER PARK opierałała się na realizacji 5 celów:
– ochrony opuszczonego przez przemysł krajobrazu,
– połączeniu izolowanych terenów zielonych w całej aglomeracji,
– przekształceniu zdewastowanych terenów na tereny parkowe,
– porozumieniu na poziomie regionu oraz w skali lokalnej w sprawie długoterminowej realizacji indywidualnych projektów przekształceń krajobrazu,
– opiece i zarządzaniu terenami otwartymi w ramach regionalnego stowarzyszenia Parku EMSCHER.
Szeroki zakres działań podjętych w trakcie realizacji idei parku krajobrazowego odzwierciedlają cztery szlaki turystyczne. Pierwszy to szlak działań artystycznych jako punktów orientacyjnych w krajobrazie przemysłowym tzw. szlak sztuki. Przykładem realizacji tego szlaku są m.in.: Gazometr w Oberhausen (Christo) i Tetrahedron na hałdzie w Bottrop.
Drugi szlak przyrodniczo – krajobrazowy przedstawia nowo ukształtowany krajobraz przemysłowy, wtopiony w system terenów zielonych. Istotą tego szlaku jest zachowanie i udostępnienie zwiedzającym unikatowych form fauny, flory i form krajobrazowych będących wytworem intensywnej działalności przemysłowej (industrialna natura). Na szlaku tym usytuowane są m.in.: dzikie tereny Koksowni Hansa w Dortmundzie, Koksownia Duisburg – Nord oraz tereny parkowe w Zollverein w Essen.
Trzecim szlakiem jest szlak kultury przemysłu, który jest prezentacją nowego zagospodarowania starych obiektów poprzemysłowych. Szlak prezentuje obiekty 150–letniej historii przemysłu w Zagłębiu Ruhry. Dziedzictwo kultury przemysłowej stanowi obecnie jedną z najważniejszych atrakcji programów rozwijania turystyki i rekreacji w regionie, a należą do niego m.in.: Park Duisburg–Nord, zorganizowany na terenie dawnej huty, gdzie:
– wielki piec stał się pomnikiem przemysłu z punktem widokowym,
– betonowe boksy służące wcześniej do składowania węgla teraz wykorzystywane są do wspinaczki,
– płetwonurkowie trenują w dawnych zbiornikach gazu.
Ostatnim szlakiem jest szlak starej i nowej architektury. Jest to dawanie pierwszeństwa wykorzystaniu istniejącej substancji budowlanej zamiast budowy nowych obiektów. Dlatego większość projektów IBA koncentrowała się na modernizacji i wykorzystaniu do nowych funkcji istniejących budynków. Znanym przykładem jest adaptacja budynków Zollverein XII w Essen na Centrum Sztuki Wzornictwa Przemysłowego, a z nowych założeń – Park Naukowy w Gelsenkirchen.
Wadą idei parków krajobrazowych jest to, że nie gwarantuje ona scalenia przekształcanego terenu z miastem, pojawiają się wyspy zieleni pozbawione wzajemnego przenikania różnych przestrzeni: mieszkalnych, usługowych i pracy. Zarysowuje się bardzo wyraźna granica między terenami poprzemysłowymi i zurbanizowanymi.
W celu ożywienia gospodarczego terenów poprzemysłowych współczesne strategie zakładają tworzenie nowych miejsc pracy w tzw. sektorze lokalizacji typu „soft”, tzn. nie wymagających dużych nakładów na budowę infrastruktury. W tworzeniu nowych miejsc pracy uczestniczą istniejące na tych terenach obiekty poprzemysłowe, które są adaptowane na nowe funkcje komercyjne. Na obszarach tych wprowadza się specjalne ulgi podatkowe
Inny przykład pochodzi z hiszpańskiej Barcelony: zmiana sposobu użytkowania śródmiejskich terenów przemysłowych bez zachowania istniejących obiektów i struktury urbanistycznej. Barcelona rozpoczęła likwidację przemysłu skupionego w śródmieściu wzdłuż linii kolejowej już w latach sześćdziesiątych. Plan Metropolii Barcelońskiej z 1976 r. (z aktualizacją w 1987 r.) potwierdził ten kierunek rozwoju miasta wyznaczając pięć nowych stref przemysłowych na obrzeżach metropolii i przeznaczając tereny poprzemysłowe w śródmieściu na cele parków, usług, transportu i mieszkalnictwa. Na terenach zakładów samochodowych „Pegasus” urządzono park, podobnie na terenach zakładów włókienniczych i dworca kolejowego Clot. Najbardziej znanym przykładem zmiany sposobu użytkowania terenów przemysłowych jest przeznaczenie dzielnicy przemysłowej położonej po północnej stronie portu na cele usługowo – mieszkaniowe (to jest na wioskę olimpijską Igrzysk w 1992 r.). Wyburzono całkowicie całą dzielnicę pozostawiając jedynie ceglany komin jako świadka historii tej dzielnicy miasta.
Inne przykłady z Barcelony pokazują pragmatyzm władz zmierzający do pozostawienia tylko minimalnej liczby reprezentatywnych elementów starego obiektu, które gwarantują zachowanie jego istotnego znaczenia i symboliki, a jednocześnie nie utrudniają rozwoju zespołu urbanistycznego, w którym się znajdują. Wzniesione w 1896 r. zakład energetyczny, gazownia i elektrownia Central Vilanova zaprzestały produkcji w latach pięćdziesiątych XX wieku. Obiekty te przez pewien czas pozostawały w zaniedbaniu, aż w latach siedemdziesiątych przeznaczono je na cele administracyjno – biurowe. Z wyjątkowa pieczołowitością zadbano o zachowanie elementów dziewiętnastowiecznej architektury przemysłowej takich jak elewacje, schody, stropy oraz wyposażenia technologicznego takich jak suwnica, rozdzielnia prądu, itp. Dzielnica przemysłowa Clot, dawniej gęsto zabudowana zakładami przemysłowymi, dzisiaj przekształca się w dzielnice mieszkaniową. Usytuowany w jej centrum park o tej samej nazwie powstał na miejscu wyburzonej fabryki tekstylnej i dworca kolejowego. Pozostały jedynie odcinki murów oraz piękny, ceglany komin. Niektóre fragmenty jak na przykład altana ze starymi, żeliwnymi kolumnami, czy odbijające się w sadzawce arkady ściany zewnętrznej starej fabryki świadczą o dążeniu projektantów parku do wydobycia i pokazania piękna zawartego w przemysłowej architekturze. W pobliżu centrum miasta, przy ulicy Parallel znajdowała się elektrownia, którą wyburzono przeznaczając miejsce pod biurowce i park miejski. Trzy kominy elektrowni były tak charakterystycznym znakiem tego miejsca, że nawet restauracja położona w pobliżu nazywa się „3 Chimeneas” (3 Kominy), dlatego pozostawiono je szanując ich wartość kulturową, ale  wokół nich powstała nowa śródmiejska zabudowa. „Niech komin nie będzie przykładem czegoś, co psuje krajobraz. Komin może również kształtować ten krajobraz i może być ważnym wyznacznikiem tego krajobrazu” (z „Rewitalizacja obiektów techniki – nowe życie w starych zakładach”)
A jak to się robi w Polsce?
Na przełomie XVIII i XIX wieku, w okresie industrializacji w Europie, również polska myśl techniczna przyczyniła się do rozwoju cywilizacji technicznej. Przykładem może być zbudowane, według koncepcji Stanisława Staszica, na początku XIX wieku nowoczesne wielkoprzestrzenne przedsiębiorstwo, które w wielu zakładach położonych na obszarze około 60 km wzdłuż rzeki Kamiennej w Staropolskim Okręgu Przemysłowym produkowało wyroby z żeliwa oraz kutego i walcowanego żelaza.
Jednak do połowy lat siedemdziesiątych w rejestrze zabytków były umieszczane nieliczne fragmenty fabryk XVIII wiecznych, niektóre wiatraki lub młyny, rzadziej budynki folwarczne w ramach zespołów rezydencjonalnych. Jednak całe XIX i XX-wieczne dziedzictwo, pozostając poza kręgiem zainteresowania wojewódzkich konserwatorów zabytków, jeżeli było niszczone to bez jakiejkolwiek dokumentacji i poza wiedzą służb konserwatorskich. W takim stanie dopiero w połowie lat siedemdziesiątych XX wieku rozpoczynało się rozpoznawanie i zainteresowanie konserwatorów strukturami przemysłowymi i inżynieryjnymi pochodzącymi z ostatnich 150 lat. W latach 70–tych i 80–tych wpisano do rejestru zabytków kilka najwartościowszych fabryk w Łodzi, na Śląsku i w innych regionach kraju (warto pamiętać, iż pierwszą spektakularną sprawą, która zwróciła uwagę wszystkich na sprawy niszczenia zabytków związanych z przemysłem była walka o Giszowiec, osiedle robotnicze systematycznie rozbierane pod budowę osiedla mieszkaniowego). W latach 90–tych nastąpiło lepsze rozpoznanie zagadnień z wiązanych z dziedzictwem przemysłowymi inżynieryjnym – zmiana ustroju i reforma gospodarki z jednej strony wprowadziła większe respektowanie prawa, w tym ustawy o ochronie dóbr kultury oraz procedur demokratycznych, z drugiej jednak zagrożenie likwidacją wielu zakładów przemysłowych jako przestarzałych i nierentownych.
Od 1995 roku do początku 1999 roku realizowany był specjalny program badawczy finansowany przez Ministerstwo Kultury i Sztuki, którego celem było rozpoznanie zabytków techniki w prywatyzowanych przedsiębiorstwach państwowych. Opracowano wzór ankiety, na podstawie której wyselekcjonowano obiekty, maszyny i urządzenia, dla których została sporządzona dokumentacja konserwatorska. W ramach programu w ciągu 3 lat do Ośrodka Dokumentacji Zabytków przesłano 5970 ankiet informacyjnych dla zespołów przemysłowych, budowli technicznych, obiektów, maszyn i urządzeń. Następnie opracowano 2100 kart ewidencyjnych zabytkowych obiektów przemysłowych (tzw. „białe” karty ewidencyjne) oraz 905 kart ruchomych zabytków techniki.
Największą polską placówką muzealną w sferze dziedzictwa technicznego jest Muzeum Techniki Naczelnej Organizacji Technicznej w Warszawie, które posiada także filie terenowe (m.in. Muzeum Starożytnego Hutnictwa Świętokrzyskiego w Nowej Słupi, zabytkową kuźnię wodną w Starej Kuźnicy, Muzeum Zagłębia Staropolskiego zorganizowane w starej hucie, walcowni i pudlingarni w Sielpi czy hutę i odlewnię w Chlewiskach). Historię XIX-o wiecznej industrializacji ziem polskich, a szczególnie Kaliskiego Okręgu Przemysłowego przedstawia bardzo ciekawie Muzeum Historii Przemysłu w Opatówku, którego siedziba znajduje się w manufakturze sukienniczej powstałej w latach 1824 – 1826.
Bardzo ciekawą i owocną działalność prowadzi Fundacja Otwartego Muzeum Techniki we Wrocławiu (www.fomt.pl), która oprócz otwarcia niedawno Muzeum Energetyki i Dziedzictwa Cywilizacyjnego Gór Sowich w czynnej elektrowni wodnej w Lubachowie, uratowała również przed zezłomowaniem ostatni parowy holownik „Nadbór” zbudowany specjalnie do nawigacji na rzece Odrze w stoczni holenderskiej w 1949 roku. Po remoncie i odpowiedniej adaptacji statku urządzono na nim pracownie Biura Studiów i Dokumentacji Zabytków Techniki, klub Fundacji Otwartego Muzeum Techniki oraz salę seminaryjną, w której prowadzone są cykle zajęć dydaktycznych z przedmiotu „Historia techniki” dla studentów Politechniki Wrocławskiej. W semestrze letnim na statku prowadzone są zajęcia w ramach studium podyplomowego z Archeologii Przemysłowej.
Inne ciekawe przykłady adaptacji to między innymi: budynek dawnej kotłowni w zabytkowym zespole tzw. filtrów powolnych w warszawskich wodociągach z 1886 roku zamieniony na biura i sale konferencyjne Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji; dzięki inicjatywie miłośników w Krakowie udało się zachować starą zajezdnię tramwajową wraz z kolekcją zabytkowego taboru kolejowego i adaptować na Muzeum Inżynierii Miejskiej; czasem adaptacja dużych zespołów przemysłowych możliwa jest dzięki inicjatywie zamożnego, zdecydowanego inwestora – takim przykładem jest adaptacja zabytkowej hali produkcyjnej dawnej Fabryki Taśm Gumowych J.Ballego w Łodzi na redakcję „Gazety Wyborczej” czy adaptacja budynków bielnika fabryki włókienniczej Kopischa w Łodzi na siedzibę Banku Przemysłowego S.A.

Ogromną szansą na zachowanie dużych zespołów zabytków techniki, jakimi są na przykład stare kanały żaglowe czy kolejki wąskotorowe, jest wykorzystanie ich do celów rekreacji i turystyki. Duże powodzenie w sezonie letnim ma zabytkowy Kanał Augustowski zbudowany w latach 1824 – 1838 przebiegający przez malownicze tereny lasów i jezior Puszczy Augustowskiej. Kanał posiada zachowaną oryginalną konstrukcję śluz komorowych, jest także ciekawym przykładem współpracy międzynarodowej polsko-białoruskiej (część kanału z trzema śluzami znajduje się na terenie Białorusi, na czwartej – Kurzyniec – przebiega granica) przy konserwacji i ochronie dziedzictwa przemysłowego.