ARTerioinspiracje. Wieczór XI: Klastry w przemysłach kreatywnych?

8 kwietnia 2011 r. spotkaliśmy na kolejnym spotkaniu z cyklu ARTerioinspiracje. Tym razem dyskutowaliśmy o klastrach, a naszymi gośćmi oprócz przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz artystów, byli liczni reprezentanci firm działających w tzw. przemysłach kreatywnych. Dyskusję poprzedziło tradycyjne wprowadzenie przygotowane przez Annę Ochmann – prezes Fundacji (tekst poniżej). Zainteresowanie tematem zainspirowało temat kolejnego spotkania. W piątek, 6 maja 2011 r. będziemy rozmawiać o przemysłach kultury/przemysłach kreatywnych, ich definicjach, roli jaką odgrywają w gospodarce Unii Europejskiej, odniesiemy się do dobrych praktyk wspierania tego sektora przez instytucje publiczne. W związku z kwestiami organizacyjnymi prosimy o wcześniejsze potwierdzenie udziału do 5 maja 2011 r. na adres annaochmann@fundacja-arteria.org.

Klaster. Słowo pojawiające się w ostatnich latach w coraz liczniejszych publikacjach, coraz częstsze hasło przewodnie konferencji czy seminariów. Temat, który stał się swoistym mottem rozwoju gospodarczego Unii Europejskiej jako antidotum na zbyt wolny rozwój i zbyt małą innowacyjność europejskiej gospodar­ki.

Co to jest klaster? Skąd wzięło się to – wciąż dla wielu tajemnicze – słowo?
Pierwszy zidentyfikowany klaster powstał w połowie XX wieku w Palo Alto w USA, w czasach niezwykle dynamicznego rozwoju Doliny Krze­mowej – światowego lidera technologii telein­formatycznych. Kolejne firmy decydowały się na ulokowanie w Dolinie swoich siedzib w przekonaniu, że – z jednej strony – bliskość Stanford University zapewni im szybką realizację wysoce innowacyjnych projektów biznesowych, a z drugiej, że moż­liwość współpracy z innymi firmami (także konkurencyjnymi!) umożliwi im realizację projektów, którym nie podoła samodzielnie działające przedsiębiorstwo. I to właśnie zjawisko współpracy „rywali” – wydawałoby się sprzeczne z ideą konkurencyjności – zainspirowało profesora Michaela Portera analizy i definicji tego zagadnienia. Tak powstało pojęcie klastra.
Zgodnie z definicją profesora: Klaster  to geograficzne skupisko wzajemnie powiązanych firm, wyspecjalizo­wanych dostawców, jednostek świadczących usługi, firm działających w pokrewnych sektorach i związanych z nimi instytucji (np. uniwersytetów, jednostek norma­lizacyjnych, stowarzyszeń handlowych oraz instytucji finansowych) w poszczególnych dziedzinach, konkurują­cych między sobą, ale również współpracujących. Kla­stry osiągające masę krytyczną (niezbędną liczbę firm i innych instytucji tworzących efekt aglomeracji) i odno­szące niezwykłe sukcesy konkurencyjne w określonych dziedzinach działalności, są uderzającą cechą niemal każdej gospodarki narodowej, regionalnej, stanowej, a nawet wielkomiejskiej, głównie w krajach gospodarczo rozwiniętych. (Michael Porter Przewaga konkurencyjna narodów).
 
W Polsce pierwsze inicjatywy klastrowe pojawiły się już w 2003 roku (były to: Dolina Lotnicza oraz ICT Pomerania). W ostatnich latach w polskiej gospodarce pojawia się coraz więcej klastrów, działających również w sektorze kreatywnym, sektorze kultury, w tym także – powołana ostatnio w Bielsku Białej – inicjatywa pod symboliczną nazwą LOKOMOTYWA. Skąd taka popularność klastrowania?
Klaster jest synergią. Jego uczestnicy – dzięki współdziałaniu – mogą podnosić poziom własnej konkurencyjności realizując projekty, których wykonanie byłoby utrudnione lub niemożliwe samodzielnie. I to właśnie ta współpraca bezpośrednich konkurentów – podejmowana w celu zwiększania własnych dochodów – jest czynnikiem, który najlepiej wyróżnia i definiuje klastry. Klaster jest koopetycją (kalka z języka angielskiego: coopetition: cooperation and competition) czyli formą współpracy konkurencyjnych firm w wybranych obszarach działalności w celu osiągnięcia wspólnych korzyści (może to być np. wspólne finansowanie badań). Działając wspólnie firmy mogą przecież zmniejszyć koszty prowadzenia działalności np. rozwojowej. Klastry to również współpraca z ośrodkami uniwersyteckimi i badawczymi, co z kolei gwarantująca odpo­wiednie – niezbędne w innowacyjnej gospodarce – kadry. Klaster to synonim: nieustannego wprowadzania innowacji do współpracujących pomiędzy sobą przedsię­biorstw, poszerzania swojej wiedzy dzięki innym part­nerom, dzielenia się spostrzeżeniami i doświadczeniami….
Niezwykle inspirujące dla tej dyskusji mogą być przykłady zachodnioeuropejskich klastrów. W Szwecji wszystkie klastry powstały w oparciu o bardzo wąską specjalizację, na przykład: TelecomCity to technologie mobilne, Kalmar – dotykowe panele LCD, z kolei Oskarshams to energetyka jądrowa.
Pierwszy z wymienionych przeze mnie – TelecomCity – powstał dzięki wizji i staraniom Richarda Lidena oraz władz Karlskrony – niedużego miasteczka na południu Szwecji, które słynęło wcześniej z przystani promowej, niedużej stoczni remontowej i… śledzi. Na powstaniu tego klastra skorzystały nie tylko firmy, które go współtworzą, ale również Blekinge University of Techology i cały region. Uniwersytet jest obecnie znanym w całym kraju ośrodkiem kształcenia w kierunkach IT i telekomunikacji (kształci się w nich dwa razy tyle studentów co w innych regionach Szwecji i 15 razy więcej niż w regionie Sztokholmu), a w ciągu pięciu lat 3000 nowych pracowników znalazło zatrudnienie w sektorze IT w samym tylko rejonie Karlskrona.
Tak więc klastry są procesem tworzenia stałych i systematycznych powiązań pomiędzy wszystkimi podmiotami, którzy biorą udział w jego tworzeniu. W Polsce, zgodnie z obowiązującym prawodawstwem, większość koordynatorów tego procesu to organizacje pozarządowe (około 90%). To do koordynatora należy prawna reprezentacja klastra, pozyskiwanie funduszy na jego działalność oraz pozyskiwanie „członków” – podpisanie porozumień dwustronnych pomiędzy nim i podmiotami zainteresowanymi współpracą, którymi mogą być zarówno przedsiębiorcy, samorządy, uniwersytety, Jednostki Badawczo-Rozwojowe, szkoły i inne. Koordynator jest również odpowiedzialny za zarządzanie i modero­wanie procesu rozwoju klastra. Niezwykle ważnym zadaniem jest opracowanie strategii klastra, a także powołanie osób/grup odpowiedzialnych za poszukiwanie biznesowych możliwości, prowadzenie badań rozwojowych i komercjalizację pomysłów. Co szczególnie warte podkreślenia w Polsce wciąż nie ma dobrej praktyki współpracy firm ze sferą badawczo-rozwojową, szczególnie w sektorze małych i śred­nich przedsiębiorstw.  Specyfika klastrów niejako implikuje możliwość wykorzystania ich jako centrów transferu technologii, jako miejsc w których następuje bezpośredni kontakt między naukowcami a przedsiębiorcami.
Klastry to wreszcie – co warto podkreślić –  idea komercyjna, dlatego wszystkie działania powinny mieć charakter komercyjny i posiadać własny budżet oraz finansowanie. Obecnie dostępne fundusze zewnętrzne, głównie unijne, dedykowane wsparciu inicjatyw sieciowych i klastrowych są jedynie narzędziem do tworzenia sieci współpracy, które mają zaowocować w niedalekiej przyszłości. W nowej perspektywie finansowej, po 2013 roku, środki unijne zostaną skierowane przede wszystkim właśnie do sieci współpra­cy i klastrów jako organizmów efektywnie wspierających konkurencyjność pojedynczych przedsiębiorstw.
Ale co z kulturą? Klaster kultury? Klaster kreatywny?
Fundacja ARTeria i VENOS STUDIO działając w sektorze tzw. przemysłów kreatywnych/przemysłów kultury tworzą od lat powiązania właśnie sieciowe. Współpracujemy regularnie z kilkunastoma firmami, z kilkunastoma organizacjami pozarządowymi, z samorządami, wreszcie – z uczelniami. To co wyróżnia ten sektor to niewątpliwie fakt, iż wiele zjawisk artystycznych wymyka się linearnie postrzeganej ekonomii, to fakt, że wiele artystycznych wytworów jest materialnych, ale wiele będzie istnieć tylko w warstwie niematerialnej.
Coraz częściej mówimy jednak o kulturze w kategoriach „inwestycji”. Kultura pełni ważną rolę w polityce spójności Unii Europejskiej. Jest traktowana jako narzędzie rozwoju regionalnego: nie tylko jako bezpośrednie źródło utrzymania pracowników w publicznych instytucjach kultury, organizacjach non-profit czy przemysłach kultury, ale także poprzez tworzenie produktów dla innych działów gospodarki. Ma ogromny wpływ na generowanie miejsc pracy w obszarach związanych pośrednio z sektorem kultury (n.p.: turystyka kulturalna i edukacja) oraz na wzrost dochodów budżetów lokalnych bezpośrednio ze sprzedaży dóbr i usług kultury na rynku wewnętrznym i zewnętrznym (eksport tworzonych dóbr i usług kultury). Jednocześnie kultura jest ważnym czynnikiem budującym świadomość i tożsamość obywateli, elementem rewitalizacji przestrzeni miejskiej i obiektów poprzemysłowych czy wreszcie ważnym argumentem w tworzeniu pozytywnego wizerunku miejsca i jego promocji.
Z tak szeroko rozumianej roli kultury, ze względu na innowacyjność i stale wytwarzanie nowych dóbr oraz usług wynika bezpośrednio fakt, iż przemysły kultury są postrzegane jako najdynamiczniej rozwijający się segment usług społecznych i ważny sektor rynku pracy.
Uprzemysłowienie kultury to naturalny proces, który rozwijał się i ewoluował przez ostatnich kilkadziesiąt lat w większości krajów Unii Europejskiej. Proces, który pełni szczególną rolę w rozwoju regionalnym tworząc sektor gospodarki o jednym z największych obecnie współczynników zatrudnienia. Szeroko rozumiana kultura jest często postrzegana jako najbardziej kreatywny i płodny obszar działalności człowieka w XXI wieku, a przemysły kultury stają się jednymi z najbardziej dochodowych obszarów gospodarki. Umiejętne wykorzystanie dziedzictwa kulturowego, innowacyjnych działań kulturalnych, kreowanie współpracy z biznesem mogą być najefektywniejszymi narzędziami gwarantującymi dynamiczny rozwój i generującymi miejsca pracy.
Kultura stając się więc „inwestycją” przyczynia się nie tylko do rozwoju jednostek, ale również do sukcesu gospodarczego. A jedną z form wspierania rozwoju kultury jest właśnie tworzenie klastrów w tej branży. Dobrym przykładem klastra o takim charakterze jest działalność Oslo Teknopol z Norwegii, który (jako główny koordynator) koncentruje się na rozwoju i promocji pięciu grup przemysłu: morskiego, energii i środowiska, ICT, nauk przyrodniczych i właśnie kultury. Oslo Teknopol został powołany przez lokalne władze Oslo we współpracy z Radą Okręgową Akershus, w celu zapewnienia rozwoju regionu jako miejsca atrakcyjnego biznesowo. W działalności Oslo Teknopol wyróżnia się szczególnie klaster kultury, który skupia twórców z dziedziny architektury, muzyki, filmu i dizajnu. Badania dowodzą, iż współpraca poszcze­gólnych branż kreatywnych zwiększa ich efektywność, a ich funkcjonowanie w aglomeracjach przyspiesza rozwój miast, poprawia wizerunek, sprawia, że staje się bardziej atrakcyjne dla inwestorów. Jednocześnie Europa to obszar o wysokich kosztach produkcji, który nie może konkurować samą ceną. Właśnie dlatego wkład przemysłów kultury, ich kreatywności, innowacyjności i unikalności wiedzy jest traktowany jako najważniejszy element przyczyniający się do wzrostu konkurencyjności w innych sektorach biznesu.
Wracając do klastra kultury Oslo Teknopol warto wspomnieć o roli środowiska naukowo-artystycznego. To właśnie tam „produkuje” się wykwalifikowaną kadrę, osoby o wysokim potencjale intelektualnym, kreatywności oraz zdolnościach twórczych. W samym Oslo istnieje wiele placówek oświatowych, kształcących przyszłych pracowników branż kreatywnych m.in. Akademia Sztuk Pięknych, Szkoła Architektury i Dizajnu, Norweska Akademia Muzyczna i wiele innych szkół wyższych z artystycznymi kierunkami. W listopadzie 2007 roku, w celu wsparcia klastra została powołana sieć współpracy Oslo Culture Network, w której skład weszły m.in. Forum Sztuki i Biznesu, Innova­tion Norway, VisitOSLO, Norweski Instytut Mody i Norwe­ska Rada Wzornictwa. Ta sieć stała się forum współpracy dla podmiotów działających w branżach twórczych m.in. dla architektów, pracowników branży muzycznej (największe dochody ze wszystkich działań kultural­nych przynoszą w Norwegii koncerty muzyki popularnej, a region Oslo jest krajowym centrum przemysłu muzycznego, w którym zatrudnionych jest 50 procent pracowników z tej branży – dane Urzędu Statystycznego) czy dizajnu. Kilka danych statystycznych pozwoli lepiej zobrazować rolę tego klastra: przemysł kultury zatrudnia w Norwegii ok. 76 tys. osób, spośród których 40 tys. pracuje w Oslo; przemysły kultury generują ok. 3,5% PKB Norwegii rocznie (33,6 miliardów dolarów); od 1995 do 2005 roku zatrud­nienie w przemysłach kultury wzrosło o 26% (17% w pozostałych gałęziach przemysłu). (dane m.in.: Sprawozdanie z Norwegian Institute).
Zapraszając do dyskusji posłużę się cytatem z polskiej „Narodowej strategii rozwoju kultury na lata 2004 – 2013”: „Kultura traktowana jest jako długoterminowa inwestycja ekonomiczna, przynosząca dochody i miejsca pracy, powinna być zarządzana z wykorzystaniem strategii biznesowych, stosowanych w innych gałęziach gospodarki. Dlatego też kultury nie należy rozważać wyłącznie w kategoriach artystycznych i społecznych”.